Książka Żydzi w kręgu Sieniawskich, Denhoffów i Czartoryskich. Słownik biograficzny (II połowa XVII - koniec XIX wieku) jest pierwszą tego typu pozycją wśród opracowań historycznych w Polsce.
Słownik obecnie prezentowany - jako praca źródłowa - powstał na bazie materiałów archiwalnych dotyczących dóbr prywatnych z okresu staropolskiego. Na jego treść składają się krótkie lub dłuższe biografie (niekiedy tylko wzmianki biograficzne) Żydów polskich żyjących w dobrach rodów Sieniawskich, Denhoffów, Czartoryskich oraz Flemingów i Aleksandry z Czartoryskich Ogińskiej - obejmujące okres od II połowy XVII do końca XIX wieku.
Żydzi polscy jako społeczność tworzyli własną historię na ziemiach polskich. Wkład w tę historię mieli - oprócz przywódców, elit gospodarczych i i tzw. luminarzy występujących w każdym pokoleniu - także przedstawiciele pospólstwa żydowskiego czyli zwykłych ludzi, po których, w przeciwieństwie do tych pierwszych, dotrwało do naszych czasów o wiele mniej źródeł historycznych. Dość znacząca część społeczności żydowskiej zamieszkiwała w dobrach prywatnych. Należy przy tym stwierdzić, że wpływ na dzieje i kulturę Żydów polskich zamieszkujących prywatne dobra miejskie czy wiejskie mieli przez stulecia także ci, na których terenie żyli, z którymi i dla których pracowali.
Żydzi stanowili w posiadłościach wymienionych ródów gros personelu arendarskiego, ale byli też w przeważającym procencie faktorami, kupcami, doradcami finansowymi i zarządcami dóbr magnackich. Pełnili te funkcje jako najemna grupa oficjalistów finansowych, przysparzając "żywą gotówkę" do "pańskiego skarbu" jako społeczność należycie do tej roli przygotowaną, dzięki nieustannie pielęgnowanej wielowiekowej tradycji.
Książka - w postaci biogramów - prezentuje dzieje i rozwój karier ekonomicznych polskich Żydów w posiadłościach Denhoffów, Sieniawskich i Czartoryskich na Litwie, Podolu, Rusi, Mazowszu i Małopolsce - w miastach, wsiach, folwarkach, kluczach gospodarczych, a także wokół dworów i pałaców. Były to kariery jednopokoleniowe, jak i trwające przez kilka pokoleń. Książka ukazuje społeczność polskich Żydów ze wszystkimi sprzecznościami, wstrząsaną konfliktami religijnymi, ekonomicznymi, przeżywającą problemy w obrębie gminy (kahału) i zwyczajne problemy międzyludzkie (rodzinne) odnotowane tutaj niekiedy jako wartość pozytywną. Konflikty te były niejednokrotnie siłą twórczą w obrębie samej wspólnoty i w kontaktach ze wspólnotami narodowymi czy religijnymi, z którymi Żydom polskim przyszło żyć na ziemiach Korony i Litwy.
Dokładne badania materiału archiwalnego udowodniły, że dochody finansowe z działalności gospodarczej prowadzonej przez Żydów w dobrach prywatnych były obracane na poczynania polityczne, wojskowe i kulturalne polskiej magnaterii, w tym na utrzymanie, remonty i budowę rezydencji w zakresie nowych prądów i tendencji w sztuce czy architekturze. Z pieniędzy tych utrzymywały się też klasztory i kościoły rzymskokatolickie oraz unickie znajdujące się w dobrach rodów Sieniawskich, Czartoryskich i Denhoffów, których członkowie byli od wielu dziesiątków lat kolatorami. Środki te przyczyniały się też do zakładania nowych parafii i klasztorów, finansowały akcje charytatywne, jak fundowanie i utrzymanie szpitali służących ludziom mieszkającym w samych dobrach, czy przybywających do miast prywatnych na odbywające się kilka razy do roku targi lub jarmarki. Służyły także, co trzeba dodać, utrzymaniu aprowizacyjnemu tzw. dworu w poszczególnych rezydencjach. Zaspokajały własne upodobania magnaterii, umożliwiały rozrywki i pielęgnowanie zwyczajów, np. utrzymanie sfor psów i zwierzyńców, jak było to w przypadku Elżbiety Sieniawskiej hetmanowej wielkiej koronnej.
Słownik prezentuje biogramy Żydów pełniących jakiekolwiek zajęcia związane ze sprawnym funkcjonowaniem dworu, rezydencji i dóbr (folwarków, kluczy, latyfundiów oraz miast) pod zarządem poszczególnych przedstawicieli wymienionych rodów. Uwzględniono konkretnie - arendarzy, szafarzy, "spektorów" (inspektorów), winników, administratorów dóbr, pisarzy, kancelistów oraz kupców zajmujących się - handlem w miejscu (we wsiach i miastach prywatnych), handlem "lądowym" między poszczególnymi dobrami (kluczami gospodarczymi) i handlem rzecznym (Wisłą, Sanem i innymi rzekami wiodącymi do Bałtyku). Obejmuje dzierżawców kierujących manufakturami pracującymi na potrzeby tych dóbr, rzemieślników produkujących i dostarczających towary i usługi dla dworu.
Obejmuje polskich Żydów, którzy pełnili także funkcje w strukturach gminy (kahału) i służących społeczności żydowskiej w dobrach wymienionych rodów (jak np. starsi kahalni, kwartalni, wiernicy, syndykowie, przysiężni, bakałarze, szkolnicy, szpitalni, itp), czy pracujących we wspólnotach religijnych skupionych wokół synagog (np. cadykowie, rabini, kantorzy). Pamiętając, że to Międzybóż Czartoryskich stał się kolebką polskiego chasydyzmu, zamieszczono biogramy - Baal Szem Towa i wszystkich dających się ustalić osób z jego otoczenia. Ważną potrzebą - w kontekście prezentowanych rodów magnackich było umieszczenie biogramów osób pełniących funkcje administracyjne w miastach i funkcje społecznie użyteczne, także bezpośrednio dla członków wymienionych rodów. Mamy na myśli lekarzy, cyrulików, drukarzy, introligatorów czy osoby zajmujące się np. muzykowaniem. Ich funkcjonowanie w kręgu dworów i pałaców skutkowało niejednokrotnie zwolnieniem ich z wszelkich opłat skarbowych i podatków lokalnych.
Słownik obejmuje ponad 5000 imion i nazwisk polskich Żydów - pracujących bezpośrednio przez ponad 230 lat na rzecz wspomnianych rodów, a pośrednio także dla Rzeczpospolitej, przysparzając jej dochodów.
Mamy świadomość, że Słownik nie prezentuje wszystkich Żydów, którzy pełnili wymienione stanowiska lub funkcje w dobrach, jednostkach administracyjnych czy gminach żydowskich wokół wymienionych rodów. W zamierzeniu autorów jest Słownik pewnego rodzaju subiektywnym wyborem spośród tysięcy imion i nazwisk Żydów; mamy nadzieję, że jak najbardziej reprezentatywnym i wyczerpującym.
Podstawą źródłową Słownika stanowią archiwalia Biblioteki Książąt Czartoryskich w Krakowie zawierające akta gospodarcze rodów Denhoffów, Sieniawskich i Czartoryskich (około 10600 sygnatur rękopisów), bogate zbiory korespondencji gospodarczej i prywatnej - blisko 51000 listów z czasów saskich, z okresu stanisławowskiego oraz z XIX wieku. Wykorzystano zasoby wawelskiego oddziału Archiwum Państwowego w Krakowie rodów Sieniawskich i Czartoryskich, a także pojedyncze rękopisy znajdujące się w Fundacji-Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich oraz Archiwum Państwowym w Lublinie.
W 1731 roku Maria Zofia z Sieniawskich 1° voto Denhoffowa poślubiła Augusta Aleksandra Czartoryskiego wojewodę ruskiego. Wniosła do tego małżeństwa dobra rodowe i nabyte (królewszczyzny) oraz ich archiwa odziedziczone po Lubomirskich (swych dziadkach), po Sieniawskich (swych rodzicach) oraz po rodzinie swego pierwszego męża Stanisława Denhoffa hetmana polnego litewskiego. Dobra te obejmowały olbrzymie połacie Rzeczpospolitej Obojga Narodów leżące na Ukrainie, Podolu, Rusi, w Wielkim Księstwie Litewskim, Pomorzu i Małopolsce. August Aleksander Czartoryski wniósł do małżeństwa dobra swego rodu na Wołyniu i dobra nabyte w postaci licznych starostw i dzierżaw leżących także w wielu częściach Rzeczpospolitej.
Ich syn, Adam Kazimierz Czartoryski wraz z żoną Izabelą z Flemingów - przejął drogą spadku latyfundia i archiwa Czartoryskich oraz Flemingów. W samym końcu XVIII wieku przejęli oni również dobra po ks. Aleksandrze z Czartoryskich Ogińskiej z Siedlec (będące wcześniej własnością jej ojca - Michała Fryderyka Czartoryskiego), które dzierżyli przez zaledwie kilka lat.
Mówiąc o dobrach ziemskich (miastach i wsiach) wspomnianych rodów mamy na uwadze zamieszkujących tam w szczególności polskich Żydów, którzy będąc obywatelami Rzeczpospolitej Obojga Narodów stanowili od 50 do 65 % populacji prywatnych miast będących w ich posiadaniu. Wystarczy przypomnieć że około 1760 roku w posiadłościach Czartoryskich od Podola po Mazowsze oraz księstwa oświęcimskiego aż krańce Litwy żyło w jednym czasie blisko od 50-60000 polskich Żydów. Współegzystowali oni na tych terenach razem z chrześcijanami, którzy - co zrozumiałe - w mniejszym stopniu stali się także bohaterami prezentowanego tutaj Słownika.
Imiona i nazwiska polskich Żydów zaprezentowano w Słowniku według kryterium alfabetycznego. Uznano, że naczelnym motywem powstania biogramów jest ujęta w tytuł książki przynależność do odpowiednich dóbr danego rodu oraz wypływająca z tego konieczność zamieszczenia na końcu tekstu indeksu geograficznego miast i wsi, w których żyli i działali polscy Żydzi występujący w poszczególnych biogramach.
Mamy nadzieję, że praca oddawana obecnie w ręce badaczy dziejów Żydów polskich w dobrach wymienionych rodów stanie się inspiracją do dalszych tego typu badań i opracowań. Jak nam się wydaje, powinny one objąć zachowane archiwalia gospodarcze innych rodów polskich, ruskich i litewskich, które zamieszkiwały tereny Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Prowadzenie takich badań i publikowanie ich efektów wydaje się nam celowe i bardzo pożądane, tak w aspekcie genealogii Żydów polskich, jak i poszerzenia wiedzy z historii gospodarczej w dobrach magnackich.